SŁYNNA „RURA DO PIECA”

Słynna „rura od pieca” zniknęła niby cudem. W rzeczywistości wcale nie zniknęła, . ale uratowanie egzystencji opłaciła utratą połowy wysokości. Zresztą tylko chwilowo, zanim zbudo­wano wieżę Eiffla, i przed trzecim gotykiem. W każdym razie w rok*rH-&fi7 cylinder osiągnął swój najniższy poziom w ciągu stulecia. Nic jednak nie dzieje się bez przyczyny i bez towarzystwa in­nych zjawisk. Jeszcze w czasie wiosny ludów pod­czas ulicznych łapanek policjanci berlińscy wystę­powali w cylindrach, ale w roku 1860 żołnierz francuski miał już niskie kepi. Niedługo przedtem nasi zakopiańscy górale też zarzucili zbójeckie cza­ka i. przyjęli pielgrzymie denka. Zgodnie z tym kierunkiem rozwoju nakrycia głowy, w harmonii z wszechwładną krynoliną, mniej więcej od roku 1860 wystąpił globusik albo melonik, który odtąd, przez sto lat, nie miał już ustąpić z głowy młodego i starego Anglika.

Witaj na moim serwisie! Nazywam się Beata Iwańska na co dzień pracuje w banku, ale moją wielką pasją jest moda, dlatego też zrodził się pomysł prowadzenia tego serwisu. Znajdziesz tutaj wiele artykułów dotyczących mody i urody. Zapraszam do lektury!